11 listopada 2011

...

Czy jest w Twoim życiu osoba, która zapuka do Twoich drzwi kiedy masz zły dzień, zły nastrój... ?
Zapuka, trzymając w ręku butelkę wina...
I która najpierw, pozwoli Ci się wypłakać, wygadać, a potem -chociaż na moment- sprawi, że zapomnisz o tym co trapi, co dołuje...


Chciałabym, żeby słowa zamieniły się w czyn...


Proszę o modlitwę.
10 listopada 2011

...o marzeniach.



Poruszające.
Moje największe marzenie...
...
Zostało wypowiedziane w tym filmiku.
...
Zastanów się jakie jest Twoje.


Proszę Cię Boże o radość w życiu. Bo czymże będą moje wysiłki, jeśli w smutku i zniechęceniu żyć będę... A póki co chyba tak jest...
14 października 2011

Nikt nie spełnia oczekiwań.

Czego się najbardziej boi? Najbardziej boi się braku miłości. Tego, że nie będzie kochać, czy tego, że nie będzie kochana? A to różnica? Zasadnicza. Co mi z tego, jeśli ja kocham, a nie jestem kochana? Cierpienie, ból, nikt nie spełnia oczekiwań... To chyba nie miłość...
17 sierpnia 2011

Marzenie pozostaje...

Chce mi się ryczeć.
Nic tylko usiąść i ryczeć.

Tak bardzo chciałam pojechać nad morze...
Albo nad jakąkolwiek wodę...
Walnąć się na plaży...
I zapomnieć, chociaż przez chwilę, o tym co dookoła mnie.
Czy to tak wiele? :( :(

Ale niestety.
Moje wakacje dobiegają końca.
Dalsza ich część, w drugiej połowie września.
Teraz solidna nauka na niezłego kolosa we wrześniu.
Tak, jestem z tych studentów, których czeka kampania wrześniowa.

A lipiec wspominam miło.
Głownie spędzony na miejscu.
Głownie z przyjaciółmi.
Udało mi się odwiedzić Kraków...
I z tego powodu się baardzo cieszę..
Sierpień mija na praktykach.
Nudnych praktykach...

Ale marzenia o plaży i morzu pozostają...
10 lipca 2011

Więcej optymizmu ?

Chciałam napisać notkę...
o tym, że miałam dobre przeczucie, że nie chcę wakacji;
o tym, że totalnie nie ogarniam tego co się dzieje;
o tym, że niektórzy się zmienią - niestety;
o tym, że tyle nowych (niekoniecznie dobrych) informacji napłynęło do mnie ostatnimi czasy;
o tym, że w jakiś sposób mi brakuje, pewnej znajomości...

Ale napisze o czymś innym. O radośniejszych aspektach mego życia :)
  Nastąpił czas leniuchowania!
Po dwu i pół miesięcznej sesji, ten czas jeszcze lepiej smakuje :)
Tym bardziej, że jestem zadowolona z egzaminów :) I to nawet bardzo :D
~Duch Święty powiał niesamowicie :)
Jestem już na trzecim roku ekonomii, a z jednym egzaminem z matematyki pomęczę się jeszcze we wrześniu. Ale nie będzie tak źle :)

Póki co, teraz mam czas, na oglądanie filmów... I spanie o każdej porze dnia i nocy :D

Chciałam się jeszcze pochwalić swoim sukcesem pedagogicznym. Przygotowywałam dwóch maturzystów z matematyki do egzaminów dojrzałości. I przyznam, że jestem dumna z ich wyników :) Zwłaszcza z jednego! :)

Wspaniałych wakacji wszystkim życzę :) :)

Troszkę o mnie...

Moje zdjęcie
Zielonkawa Danusia
*20-letnia i zielonooka.. *Urodzona pewnej letniej nocy (18.08.) *Kochająca Boga. *Marzycielka. *Realistka. *Optymisto-pesymistka. *Odpowiedzialna. *Zorganizowana. *Często niezdecydowana. *Ambitna. *Matematyczka. *Romantyczna dusza. *Egoistka. *Ceni sobie szczerość. *Często buja w obłokach.
Wyświetl mój pełny profil

Ks. Jan Twardowski przemawia:

"Lubić znaczy więcej niż kochać.
Można kochać i nie lubić.
Trzeba tak lubić, żeby kochać."

Było, minęło...

Obserwatorzy